Idea

Wiadomo, każdy chciałbym bezproblemowo działający zakład, firmę, sklep... ale to niestety mrzonki.
Trzeba dbać o każdy aspekt i niekiedy wydaje się, że „TYLKO JA PODOŁAM”. Później zastanawiamy
się jak to możliwe, że ktoś nas wyprzedził o „trzy długości” i albo jego status się zmienił, może jeździ
lepszym samochodem lub też zdecydowanie się rozwinął.
Zwyczajnie przespaliśmy ewolucję. Ogarnęła nas stagnacja i paraliż a niechęć do cesji obowiązków
zablokowała nam ścieżki rozwoju.
To częsta przypadłość naszej przedsiębiorczości, która popada w stan niejako „hibernacji” chcąc
utrzymać swój status, ale jednocześnie nie zmieniając niczego praktycznie od daty wpisu do KRS.
Tak jakby drzewa nie rosły, kwiaty nie kwitły, niebo zawsze było bezchmurne, a my mielibyśmy
telefon na korbkę zamiast smartfona albo wciąż stary radio-adapter lampowy...
Życie firm jest ściśle związane z technologią je otaczającą.
Maszyna parowa Jamesa Watta była przełomem praktycznie we wszystkich dziedzinach produkcji,
Internet przewrócił do góry nogami świat handlu wszelakimi artykułami, a telefony komórkowe
umożliwiły precyzję planowania, organizację i umożliwiły natychmiastowe rozwiązanie wielu
zagadnień.
Czy ktoś jeszcze pamięta: „Proszę czekać, będzie rozmowa międzymiastowa”.
Firma by żyć, musi rosnąć, rozwijać się... albo skarłowacieje i w efekcie trzeba będzie ją zwyczajnie
zamknąć.
Świat nie stoi w miejscu, a MY jeżeli chcemy by nasza firma żyła,
TEŻ NIE MOŻEMY STAĆ.